Arena di Verona oblężona.
Spotkanie Przewodniczących Parlamentów Grupy G7 w Weronie.
Wozy bojowe, snajperzy i helikoptery.
Twierdza.
Ale z dobrą opieką uśmiechniętej, eleganckiej ochrony oraz włoskich Carabineri.
I najważniejszym dzisiaj pytaniem:
Jak dostać się do Areny?
Wybudowanej niemal 2 tysiace lat temu, niestety będącej także miejscem walk gladiatorów i palenia heretyków
(szczęśliwie już dawno temu).
Od przeszło 100 lat to piękna operowa sala pod gwiazdami dla 15 tysięcy widzów.
Dziś, finałowy weekend wakacyjnego Festiwalu Operowego, komplet widzów, dramma per musica, opera buffa, 3 godzinny „ubaw po pachy”, Barbarius z Sewilli, ledwie 6 lat starszy od Teatru Starego w Lublinie, zagrany, w gigantycznej, oszałamiającej scenografii tak, że sceny zbiorowe nie do ogarnięcia a partie solowe sprowadziły na Arenę lokalnego konserwatora zabytków, który w trosce o kondycję okolicznych budynków poprosił artystów o powściągnięcie swoich wokalnych popisów.
Opera była obecna w Teatrze Starym od jego powstania na początku XIX wieku.
Powróciła kilka lat temu dzięki transmisjom z nowojorskiej MET, które ponownie w tym sezonie w repertuarze Teatru.
A to dopiero początek powrotu opery na scenę Teatru w sercu lubelskiego Starego Miasta.
W ramach wydarzeń planowanych w programie Europejskiej Stolicy Kultury – Lublin 2029 – kandydat.
Teatr Stary w Lublinie Profil Oficjalny
Lublin 2029
