700+100+450=1250
1+2+5+0=8
8 to, podobno, nieskończoność…
I takiej wersji się trzymajmy!
Tyle numerologii.
A nieco poważniej…
Choć przed nami jeszcze wiele jubileuszowych wydarzeń w tym roku,
dziś 1 lipca 2019,
symbolicznie wypełniła się trzyletnia jubileuszowa kumulacja.
„Następna będzie może za 100 lat!”
Było pięknie, wzniośle, dumnie!
„Księżyc gonił wśród chmur. Mgła rzedła.”
Wiele razy chcieliśmy,
„rzucić to wszystko, schłopieć,
otoczyć się lasem, czerpać wodę z jeziora,
odejść od tysiąca zużytych słów…”
Rozpoczęte jeszcze w 2013 roku przygotowania
oraz trwające w ciągu ostatnich trzech lat obchody przyniosły:
– „Pot, krew i łzy”.
– Pracę ponad siły
i zdrowy rozsądek.
– Rozłąkę z najbliższymi.
– Emocje odbierające sen.
– Fakty odzierające ze złudzeń.
– Most, dąb i topolę.
– Siłę Kobiet.
– Pa.Rę
– „Maksymalne wzloty i minimalne upadki”.
– Setki nowych,
zazwyczaj ubogacających,
spotkań.
– Ale także kilka rozczarowań
(jedno szczególnie bolesne).
„Nic nie może przecież wiecznie trwać.”
Co nam po tych latach pozostanie,
dziś trudno zgadywać.
Pamięć
rozmazuje kontury,
myli tropy,
odbiera pewność.
Wciąż myślimy, że tak miało być.
Wciąż chcemy wierzyć, że było warto.
Wciąż czujemy, że to ważne.
Piękne wieczory
i orzeźwiające poranki.
Chwile próby,
którym nie wszyscy podołali.
Poszukiwania własnych korzeni.
Ale także trud budowania rozlatującej się wspólnoty.
I niepewność czy jest na czym budować…
Te 1250 lat to przede wszystkim My.
Pełni marzeń, obaw i wzruszeń.
Poszukujący siebie
albo przed sobą uciekający.
Wierzący w lepsze jutro.
Albo chociaż lepsze wczoraj.
Wpatrzeni w siebie lub innych.
Mądrzy albo chociaż milczący.
W całej naszej nędzy.
Te 1250 lat to przede wszystkim My…
700/100/450
Dziękuję.
Do widzenia!
ps.
Bilbordy pamiętają!
Jak niegdyś wiersze…
(zdjęcie zrobione na
nieskoszonej jeszcze łące
oddzielającej jezdnie ulicy Głębokiej w Lublinie
w parne, poniedziałkowe późne popołudnie,
tuż przed burzą 1 lipca 2019 roku)
